17 czerwca 2021

Czy rodzicie wybierają bycie ze smartfonem zamiast ze swoimi dziećmi?

Udostępnij post:

Share on facebook
Share on email
Share on linkedin

Jesteśmy na spotkaniu ze znajomym, nagle dostajemy email, smsa, „wpada” nam powiadomienie z jednego z kilku zainstalowanych na naszym smartfonie komunikatorów. Co robimy? Ignorujemy nową wiadomość czy sięgamy po telefon i sprawdzamy szczegóły, odpisujemy, a przy okazji przeglądamy media społecznościowe? Później opowiadamy o tym, co właśnie znaleźliśmy w sieci. Takie zachowanie to właśnie phubbing. Słowo powstało z połączenia wyrazów phone (telefon) oraz snubbing (lekceważenie) i oznacza ignorowanie osoby, z którą przebywamy poprzez korzystanie z telefonu. A co, jeśli tą osobą jest nasze dziecko?

Phubberowi rodzice

Jest wiele powodów, dla których to rodzice stają się phubberami. Używanie telefonów podczas wspólnego spędzania czasu z dziećmi może być spowodowane silnymi nawykami rodziców i przyzwyczajeniem do ciągłego zerkania w ekran swojego smartfona. Presja oraz stres związany ze służbowymi obowiązkami czy też obawa przed utratą łączności z innymi, również mogą przyczyniać się do braku chęci rozstania się z telefonem nawet podczas wspólnej zabawy z dzieckiem. Czasem to zwyczajnie nuda czy poczucie samotności powodują, że rodzicom trudno jest funkcjonować bez swojego ulubionego urządzenia. Stwierdzenie, że „rodzicie wybierają bycie ze smartfonem zamiast ze swoimi dziećmi”, wydaje się wręcz niewyobrażalne. Jak to możliwe, że rodzic mógłby świadomie lekceważyć własne dziecko i podczas wspólnie spędzanego czasu sięgać co chwilę po telefon? A jednak zdarza się to wielu spośród nas. Często po naszego smartfona sięgamy niemal podświadomie, na chwileczkę, licząc na to, że dziecko tego nie zauważy. Zjawisko phubbingu jest bardzo powszechne i dotyka rozmaitych sfer naszego życia. Również tej rodzicielskiej.

Przytłaczające statystyki

Technologie i urządzenia, których używamy w domu niewątpliwie mają wpływ na relacje oraz interakcje rodzinne. Mogą gromadzić domowników wokół siebie i przy odpowiednio dobranych aktywnościach wpływać na zacieśnianie więzi, jak na przykład podczas wspólnego oglądania filmów czy rodzinnego grania w gry komputerowe. Często jednak dostępne urządzenia negatywnie wpływają i zaburzają ten wspólny czas. Analizy międzynarodowych instytucji badawczych pokazują, że 73% rodziców korzysta ze swojego telefonu podczas wspólnej wizyty z dziećmi w restauracji. Z kolei 35% opiekunów spędza 1 minutę na każde 5 ze swoim telefonem podczas pobytu z dzieckiem w parku. 65% badanych matek stwierdziło, że technologie przeszkadzają im w interakcjach z dziećmi podczas zabawy. Niektóre z nich miały obawy, że korzystanie z telefonu, powoduje nieuwagę opiekuna i może wpłynąć na potencjalne urazy, których może w tym czasie nabawić się dziecko. Nie ma wątpliwości, że użytkowanie telefonu przez rodziców podczas spędzania czasu z dziećmi może nieść za sobą negatywne skutki zarówno dla relacji z rodzicem, jak i samego dziecka.

Zakłócanie dziecięcego rozwoju

Małe dzieci dostrajają się do uwagi, którą dostają od rodziców. Bazują na zainteresowaniu swoich najbliższych nie tylko jeśli chodzi o przetrwanie, ale także rozwój społeczny i emocjonalny. Dzieci świetnie uczą się poprzez osobisty kontakt z rodzicem twarzą w twarz, kontakt wzrokowy, obserwację i naśladownictwo. W momencie narodzenia dziecięcy mózg zaczyna kształtować nowe połączenia neuronowe, które tworzą się na zasadzie akcja-reakcja. Dziecko wysyła sygnał, na który odpowiada rodzic. Kiedy dziecko się uśmiecha, rodzic odwzajemnia uśmiech, kiedy dziecko płacze, rodzic – przytula je i pociesza. Ten sposób pomaga neuronom łączyć się w odpowiedni sposób, co z czasem przekłada się na kształtowanie umiejętności komunikacyjnych i językowych. Interakcja z rodzicem lub najbliższym opiekunem pomaga dzieciom uczyć się również komunikacji niewerbalnej i nabywać umiejętności radzenia sobie z własnymi emocjami. To od nas, dorosłych, dziecko uczy się, jak kontrolować własne emocje czy interpretować sygnały płynące z zachowań innych osób. Ten sposób nabywania nowych umiejętności działa jednak tylko wtedy, kiedy na „akcję” dziecka, rodzic odpowie swoją „reakcją”. Kiedy ten proces zostanie zaburzony i rodzic nie odpowie na czas albo dziecko widząc, że rodzic zajęty jest czymś innym, np. swoim telefonem, nie zacznie wysyłania do niego swoich sygnałów, z całej nauki „nici”. Specjaliści z University of Cambridge zaobserwowali, jak ważna jest interakcja wzrokowa mamy i dziecka. Doszli do wniosku, że kiedy mama i dziecko skupiają na sobie swoje spojrzenia, wzorce ich fal mózgowych „zgrywają się” i aktywność ich mózgów wygląda wówczas bardzo podobnie. Taka wymiana spojrzeń jest dla dziecka silnym sygnałem, że jego mama jest w pełnej gotowości do interakcji z nim, co może sprawić, że dziecko chętniej podejmie próby kontaktu i zyska z niego dużo dla swojego rozwoju. Wraz z wiekiem potrzeby dzieci zmieniają się. Stają się bardziej otwarte, chcą się dzielić swoimi przeżyciami i zaczynają przetwarzać swoje emocje przez rozmowę z innymi. Kiedy spotykają się z otwartością i dostępnością najbliższych, uczą się je regulować. Natomiast, kiedy rodzic zamiast słuchać zapatrzony jest w ekran swojego telefonu, nie mają możliwości pełnego kontaktu. Co przez to tracą?

Groźne skutki phubbingu

Więź z rodzicem czy opiekunem jest jedną z najtrwalszych, jakie tworzymy w naszym życiu. Przeprowadzone dotychczas badania nie udowodniły jednoznacznie, że odwrócenie uwagi rodziców od dzieci na rzecz telefonów, powoduje problemy dziecka z przywiązaniem czy poczuciem bezpieczeństwa. Nie da się jednak ukryć, że rodzice zajęci swoimi smartfonami są mniej „wrażliwi” na sygnały wysyłane do nich przez dzieci. Mogą gorzej zinterpretować potrzeby dziecka, odpowiedzieć na nie z opóźnieniem lub zrobić to w nie do końca właściwy sposób. To z kolei może mieć wpływ na poczucie bezpieczeństwa czy poziom zaufania dziecka do rodzica. Jedno z badań przeprowadzonych w tym zakresie z udziałem dzieci i nastolatków, pokazało, że w negatywny sposób kojarzyły one używanie telefonów przez ich rodziców. Do opisania towarzyszących im emocji używały takich określeń, jak samotność, smutek, złość czy niezadowolenie z czasu, jaki rodzice spędzają z telefonem. Inne badanie, przeprowadzone przez chińskich naukowców na grupie dzieci w wieku 10-18 lat wykazało związek między rodzicielskim phubbingiem a rozwojem depresji u dzieci. Kiedy dzieci muszą konkurować ze smartfonami swoich rodziców o ich uwagę i zainteresowanie, czują się nieważne. A na pewno mniej ważne od telefonów. Czy nie jest tak, że im bardziej jesteśmy zaangażowani w to, co robimy, tym bardziej dzieci walczą o to, by być przez nas zauważone? Zachowują się jeszcze głośniej, często odreagowują swoim zachowaniem brak reakcji ze strony rodzica. To z kolei często prowadzi do naszej irytacji czy złości. Co robić, by temu zapobiec?

Złoty środek

Często nie wyobrażamy sobie życia bez naszych telefonów, tabletów czy innych urządzeń, które posiadamy. Jak zatem pogodzić chęć bycia „always on” z rodzicielstwem? Na początek warto przyjrzeć się naszym technologicznym zwyczajom. Spojrzeć z dystansem na to, czy telefon mamy przy sobie cały czas. Jak ciężko jest nam się z nim rozstać? Czy potrafimy spędzać nasz wolny czas bez niego i na ile umiemy zaangażować się w zabawę z naszymi dziećmi? Warto ograniczyć czas, kiedy musimy być przed ekranem. Jeśli jest to dla nas sposób na relaks, starajmy się przesunąć tę aktywność na porę dnia, kiedy dzieci nie ma obok nas – są poza domem lub już śpią. Czasem, kiedy musimy zerknąć na ekran telefonu i np. sprawdzić przepis na obiad, prognozę pogody, czy też zaplanować trasę, jaką mamy do pokonania, warto powiedzieć dzieciom po co sięgamy po urządzenie i wytłumaczyć tę konieczność. Możemy również przyznać przed naszymi dziećmi, jak trudno nam znaleźć odpowiedni balans w użytkowaniu telefonu czy tabletu. Szczerość jest cenna i w tym przypadku może być dobrym początkiem rozmowy na temat zdrowych nawyków związanych z korzystaniem z urządzeń cyfrowych. Co najważniejsze – zauważajmy nasze dzieci, patrzmy na nie. Kiedy nie musimy, nie każmy im czekać na naszą uwagę. Te chwile – ważne tu i teraz – już nie wrócą. Miejmy oczy otwarte i patrzmy w oczy naszym dzieciom. To bardzo dużo znaczy.

Autor: Marta Stępniewska 

Bibliografia:

  1. Halton Carissa, “Yes, your smartphone habit is affecting your kid—here’s how”, Today’s Parent, https://www.todaysparent.com/family/parenting/yes-your-smartphone-habit-is-affecting-your-kid-heres-how/amp/
  2. Matthews Dona, “Why Parents Really Need to Put Down Their Phones”, Psychology Today,
  3. https://www.psychologytoday.com/us/blog/going-beyond-intelligence/201711/why-parents-really-need-put-down-their-phones?amp
  4. McDaniel Brandon T., “Parent distraction with phones, reasons for use, and impacts on parenting and child outcomes: A review of the emerging research.”, Hum Behav & Emerg Tech. 2019, https://onlinelibrary.wiley.com/doi/pdf/10.1002/hbe2.139
  5. Xiaochun Xieab, Julan Xiec, „Parental phubbing accelerates depression in late childhood and adolescence: A two-path model”, https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0140197119302234?via%3Dihub

Blog

Zobacz inne wpisy

Dlaczego musimy uczyć dzieci ekologii?

Nigdy dotąd nie byliśmy tak bardzo zagrożeni zbliżającą się katastrofą klimatyczną, jak dzisiaj. Ludzkość konsekwentnie i beztrosko eksploatuje i niszczy środowisko naturalne. Jeśli nie zatrzymamy

Jak zachęcić dziecko do czytania książek?

Nie każdy dorosły lubi czytać książki, a właściwie nie będzie nadużyciem stwierdzenie, że bardzo niewielu dorosłych czyta książki. Statystyki są oczywiste i zasmucające. Trudno więc

Kontakt

Skontaktuj się z naszym Biurem Obsługi Klienta:

Infolinia czynna od poniedziałku do piątku 9:00 – 15:00

Nasza witryna stosuje pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Dalsze korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies.