17 czerwca 2021

Jak pośpiech wpływa na nas i nasze dzieci?

Udostępnij post:

Share on facebook
Share on email
Share on linkedin

W naszym codziennym życiu często ścigamy się z czasem, walczymy o niemal każdą minutę. Jak stwierdził Carl Honore, autor książki pt. „Pod presją czasu. Dajmy dzieciom święty spokój!” możemy powiedzieć, że toczymy walkę z prędkością. Toczą ją również nasze dzieci, którym nie tylko udziela się nasza presja czasu i towarzyszące jej emocje, ale które same mają „mocno napięte” grafiki i kalendarze. Wypełniamy je my, rodzice. A przecież chcemy dobrze. Pragniemy dla naszych dzieci tego, co najlepsze. Czy w ten sposób zapewniamy im jednak dzieciństwo najlepszej jakości?

Slow-parenting – lek na pośpiech

Jako rodzice jesteśmy towarzyszami naszych dzieci, wspieramy je i na co dzień jesteśmy razem. Tymczasem wzięliśmy także na siebie rolę polegającą na planowaniu ich czasu. Często, nie pytając dzieci o zdanie, ustalamy ich kalendarz i aktywności. Odczuwamy presję perfekcyjnego wychowania i zapewnienia im „najlepszego startu”. Tymczasem, obciążając je obowiązkami, osłabiamy lub wręcz „zabijamy” w nich rytm ich dzieciństwa, ograniczamy prawo do swobodnej zabawy i eksplorowania otaczającego je świata. Podobnie jak my, nasze dzieci nie muszą być perfekcyjne w każdej dziedzinie życia. Eksperymentowanie, kreatywność i fantazja w odkrywaniu świata – może zapewnić im więcej, niż kolejne zajęcia dodatkowe. Na tym polega slow parenting – na nauczeniu się tego, jak wyhamować, oddać dzieciom to, co „dziecięce”. Nie chodzi o zwolnienie w każdej dziedzinie życia. Ważne, by dostosowywać się do naszej, konkretnej sytuacji, by zdjąć z siebie oraz naszych dzieci choć odrobinę presji, a w zamian dać trochę więcej luzu i swobody.

Zabójczy perfekcjonizm

Dążenie do perfekcji jest stresujące i może prowadzić do spięć. Poddenerwowany rodzic często, nawet nieświadomie, przelewa swoje emocje na dziecko. Próba osiągnięcia „stanu idealnego” także jest wyczerpująca. Kiedy uporamy się z jedną sytuacją, przychodzi następna, a po niej kolejna. To bardzo trudne, a wręcz niemożliwe, aby z każdym zadaniem uporać się perfekcyjnie.  A jeśli spróbowalibyśmy nieco odpuścić? 

Rodzic wystarczająco dobry

Co by się stało, gdybyśmy nie musieli być perfekcyjni? Gdybyśmy mogli być po prostu wystarczająco dobrzy? Jaki jest wystarczająco dobry rodzic i co zrobić, by się nim stać? Twórcą konceptu wystarczająco dobrego rodzica (początkowo wystarczająco dobrej matki) jest Donald Winnicott, brytyjski pediatra i psychoterapeuta. Twierdził on, że idealni rodzice mogą stanowić wręcz zagrożenie dla rozwoju dziecka i za najbardziej wspierający model rodzicielstwa uznał właśnie rodziców wystarczająco dobrych. Rodzice wystarczająco dobrzy nie są doskonali, są responsywni. Potrafią właściwie odpowiedzieć na potrzeby dziecka, wyczuwają jego emocje i pozwalają mu się z nimi oswoić. Niekoniecznie muszą reagować na nie od razu, dając dziecku szansę, aby je poczuć i sobie z nimi poradzić. Są jednak obok, towarzyszą dziecku i w razie potrzeby pomagają mu uporać się z trudnościami. Rodzic wystarczająco dobry potrafi zostawić przestrzeń dla dziecka i jego potrzeb. Jest jednak wrażliwy na nie i jest na tyle blisko, by móc wesprzeć dziecko, kiedy tego potrzebuje.

Miłość niedoskonała

Rodzice wystarczająco dobrzy mają świadomość, że miłość także nie jest perfekcyjna. Wiedzą, że bywa trudna, kapryśna i nieprzewidywalna. Często nasza rodzicielska miłość okraszona jest rozczarowaniami, złością czy zniechęceniem. Niejednokrotnie, podobnie czują nasze dzieci, kiedy są smutne i rozżalone. Czy chcemy z tym walczyć? Czy łatwiej byłoby zaakceptować taki stan rzeczy i fakt, że dzieci są wytrzymałe oraz potrafią być również elastyczne, dopasowując się do otaczającego je środowiska i sytuacji, z którymi mają styczność? Dzieci potrafią dawać nam niezliczoną ilość szans. Próbujmy je wykorzystać i iść dalej. Wybaczajmy sobie, a nasze dzieci nauczą się tego od nas, dzięki czemu być może będą wiodły szczęśliwsze i wolniejsze życie.

Nasze, rodziców, obawy

Często rodzice mają obawy, że będąc „tylko” wystarczająco dobrzy, nie dadzą swoim dzieciom odpowiednich podstaw do osiągnięcia sukcesu. A bycie wystarczająco dobrym jest właśnie tym, czego potrzebują nasze dzieci. W rodzicielstwie wystarczająco dobrym, rodzice kierują się dobrem dziecka, pamiętają i zauważają jego potrzeby. Mają również świadomość tego, że na ich życiowej czy rodzicielskiej drodze pojawią się momenty, w których mogą „nawalić”. Takie poczucie wydaje się być uwalniające. Wiedząc o tym, że może się tak stać, dają sobie zgodę na popełnianie błędów. W końcu, według międzynarodowych badań naukowych, wystarczy, że opiekunowie dziecka w 50% przypadków celnie zareagują czy odpowiedzą na jego potrzeby, aby wciąż móc zbudować z nim silną i bliską więź.

Rodzino – zwolnij technologicznie, czyli domowe iRules

Jedną z dziedzin, której warto przyjrzeć się pod kątem tempa naszego życia jest kontakt z technologiami i cyfrową rzeczywistością. To, jak mocno „wsiąknęliśmy” w ten świat w dużym stopniu determinuje życie całej rodziny. Tu również można zwolnić, przewartościować swój świat i ustalić pewne zasady, które nam w tym pomogą. Nie chodzi o wyeliminowanie urządzeń cyfrowych, ale raczej o zdefiniowanie tego, w jaki sposób będziemy ich używać w naszym domu. Nie perfekcja jest ważna, a świadomość tego, co sprawdzi się w naszej rodzinie i będzie spójne z wartościami, które są dla nas ważne. Ustalenie wspólnych dla wszystkich domowników zasad użytkowania „ekranów”, stref wolnych od telefonów i tabletów w domu oraz czasu, w którym nie będziemy ich używać, np. w trakcie posiłków, przed snem czy podczas wspólnych aktywności – to dobry pomysł na rozpoczęcie drogi ze slow tech parentingiem. Nauka zdrowych nawyków związanych z używaniem nowych technologii, to długi proces, w którym obserwacja zachowań rodziców i innych członków rodziny odgrywa ogromną rolę. Podobnie towarzyszenie dziecku podczas obcowania z telefonem, tabletem czy komputerem jest istotne, a obecność rodzica dodatkowo zwiększa bezpieczeństwo dziecka przed ekranem. Przebywanie z dala od telefonu, gdzie wciąż „wpadają” nowe emaile i powiadomienia, może natomiast obniżyć poziom naszego napięcia, dzięki czemu wspólnie spędzony czas będzie prawdziwym odpoczynkiem. A przecież tak bardzo go potrzebujemy. Jeśli zatem chcemy zwolnić w naszym rodzicielstwie, warto spróbować zrobić to także w tym technologicznym zakresie.

Odpuszczajmy

Jest wiele dziedzin życia, w których warto odpuścić, pozwolić sobie odetchnąć, wsłuchać się w swoje potrzeby i potrzeby naszych dzieci. To też może być ważna obserwacja i lekcja dla nich samych. Czy chcemy, żeby w przyszłości brały udział w wyścigu do perfekcji? Czy umiały wybaczać sobie niedoskonałości i cieszyły się życiem? Ta lekcja zaczyna się już teraz, a my, rodzice, jesteśmy w tej sytuacji nauczycielami. Spróbujmy zrzucić choć trochę z naszych barków, a wówczas zarówno my, jak i reszta naszej rodziny poczuje powiew świeżości i wolności. Odpuszczajmy wtedy, kiedy możemy – sobie i innym.

Autor: Marta Stępniewska 

Bibliografia:

  1. Szperlich-Kosmala Marta, Dzieci nie potrzebują idealnych rodziców, Natuli Dzieci są Ważne, https://dziecisawazne.pl/dzieci-nie-potrzebuja-idealnych-rodzicow/
  2. Kabulska Marta, Slow parenting, czyli rodzicielstwo powoli, Natuli Dzieci są Ważne https://dziecisawazne.pl/slow-parenting-czyli-rodzicielstwo-powoli/
  3. Lehigh University. „’Good enough’ parenting is good enough, study finds.” ScienceDaily.
  4. https://www.sciencedaily.com/releases/2019/05/190508134511.htm
  5. Burley Hofmann Janell, “The Slow Tech Movement”, https://www.huffpost.com/entry/the-slow-tech-movement_b_5267326

Blog

Zobacz inne wpisy

Dlaczego musimy uczyć dzieci ekologii?

Nigdy dotąd nie byliśmy tak bardzo zagrożeni zbliżającą się katastrofą klimatyczną, jak dzisiaj. Ludzkość konsekwentnie i beztrosko eksploatuje i niszczy środowisko naturalne. Jeśli nie zatrzymamy

Jak zachęcić dziecko do czytania książek?

Nie każdy dorosły lubi czytać książki, a właściwie nie będzie nadużyciem stwierdzenie, że bardzo niewielu dorosłych czyta książki. Statystyki są oczywiste i zasmucające. Trudno więc

Kontakt

Skontaktuj się z naszym Biurem Obsługi Klienta:

Infolinia czynna od poniedziałku do piątku 9:00 – 15:00

Nasza witryna stosuje pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Dalsze korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies.